piątek, 4 sierpnia 2017

Wakacje o zapachu lawendy

Każda książka jest jak głos podany przez radio. Dociera tylko do tych, którzy mają tę samą długość fali.

Fot. Teresa Kiedrowska
Zapewne są tacy wśród nas, którzy dopiero teraz zaczynają swój urlop... Nastrajają leniwie swoje wakacyjne odbiorniki, czyli ducha odpoczynku. Gdybyśmy cofnęli się wstecz, to większość z nas powiedziałaby, że wakacje kojarzą się im przede wszystkim z możliwością spania do późna, czyli słodkim lenistwem. A w upalne dni, jeszcze słodszym szaleństwem w ramach podlewania ogrodu ze specyficzną radiową melodią w tle...
 

"... Pora truskawek, rabarbaru, bobu i dziewiątej, tej dziewiątej" Jednym z takich sloganów witała nas znana prowadząca lub budził, niekoniecznie o dziewiątej głos Tadeusz Sznuka... Pamiętacie?
 
 
Kapuściński twierdził, iż odbiorca słuchający radia spodziewa się całej opowieści w trzy minuty. Dlatego z chęcią słuchamy muzyki? 
Oczywiście radio to cudowny wynalazek, jak zauważył Tuwim: jeden ruch ręką i już nic nie słychać. No chyba, że słychać je aż od sąsiada.  
 
Fot. znalezione w sieci
 
Natomiast ja, siedząc w cieniu, piszę ciąg dalszy herbacianych wywodów na temat wakacji. Upalnych wakacji... na fali? W tej opowieści nie śpimy do południa, a nawet do dziewiątej. Zsynchronizujemy zegarki, odszukujemy szufladkę w mózgu z właściwym językiem... cdn.
A Państwu z czym kojarzy się ta melodia?
I w tym miejscu, był umieszczony kultowy dżingiel Polki Lata z radiem... Miniradio Jupiter. Ze względu na problemy techniczne... Zresztą, czy ktoś nie wie o jaki sygnał chodzi?


13 komentarzy:

  1. Witaj Teresko.
    Lato upalne, urlopy dla wielu, a emerytowi radość o poranku.
    Oj słuchało się kiedyś Lata z Radiem...
    Teraz rzadko słucham radia, a jeśli, to lokalną stacje, ale za to telewizor i owszem. Kiedyś w sezonie letnim też leciał taki program o jakichś skautach piwnych, etc...
    Dla mnie lato to sezon ogórkowy, ale wiosna i jesień to czas wędrówek.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam... Do starego młyna.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... "Traktat o mleku" i jakbym widziała swoich harcerzy. Woda na młyn, a ile napisali piosenek, a ile wyznaczyli tras na skróty... Brak, a motywacja ;)
      Mówią: "Dobry młyn zmiele wszystko"... Byłam, czytałam ;)

      Usuń
  2. Lato z Radiem kojarzy mi się ze starym, dobrym radiem nie przerywającym co 15 minut każdego programu żeby zarabiać.
    Nawet ukochanej Trójki nie da się już słuchać. Prezes radiowy zwariował do końca i zepsuł radio całkowicie. Ponieważ jestem wychowana na radiu to telewizji też słucham. Siedzę sobie tyłem do tv, stukam tam coś na klawiaturze i słucham stacji komercyjnych bo kłamliwej propagandy też jakoś nie mogę przyjąć.
    A jak nie mam ochoty to włączam ulubiony program Marcina Kydryńskiego Siesta - i słucham muzyki całego świata znakomicie dobranej przez prowadzącego.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, jeśli ktoś myśli, iż zasłuchana byłam w tę jedynkę. Jako dziecko owszem zapamiętałam dżingiel, melodie znanych szlagierów, charakterystyczny głos prowadzącego... :)
      Prym wiodła długo również trójka, i jej przede wszystkim muzyczna strona. Ale... Np. Pewnego dnia, podczas jazdy samochodem, serce skradł mi i Janusz Weiss swoją opowieścią o cudownych właściwościach pewnego mega kosmicznego telefonu, który rozpoznaje... czyli "Dzwonię do Pani, Pana w nietypowej sprawie".
      Radio ma tę cudowną właściwość, że nie tylko można je wyłączyć, ale też zmieniać stację ;)

      Usuń
  3. Przeczytałam Twój komentarz do mojego żeglarskiego posta.
    Miło mi, że pokazując znajomej dziennikarce piękną Polskę skorzystałaś z mojego wpisu.
    Ale żeby pani dziennikarka angielska jadąc do Polski myślała, że ... tu nie jest ładnie? Nawet Bangladesz ma swój urok ...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuję sporadycznie autochtonom z różnych zakątków Europy Polskę, ba naszej Polonii... Rozumiem Twoje "święte" oburzenie, sama czasami tak reaguję, ale niepochlebna opinia o naszym kraju to złożony proces i zapewniam Cię, że mamy w tym swój narodowy udział. W Bangladeszu nie byłam, ale również mam informacje na temat uroku tego kraju "z pierwszej ręki" i nie tylko tego... ;)
      Słonecznie i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  4. "Lato z radiem" czekałam na nie i słuchałam z przyjemnością. Teraz zostało tylko piękne lato w przyrodzie i niech ono trwa. Uwielbiam lawendę i jej zapach i myślę, że Ty też. Pozdrawiam i dziękuję za trzymanie kciuków :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię różne kwiaty. Może inaczej: lubię kwiaty. Teraz czuję subtelny zapach maciejki i... słyszę grę konika polnego. Masz rację niech trwa lato!
      Zdrowiej!!!

      Usuń
  5. Pamiętam plażę, ktoś miał takie małe miniradio. Cicho sobie grało sygnalizując zmianę czasu Polką Dziadek i oczywiście leciały same "łzawe" przeboje: Drupi "Tornero", Umerto Tozzi "Ti Amo", Demis Russos "Goodbye My Love Goodbye" itd.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my na koloniach, obozach do tych słodkich, wpadających w ucho melodii, dopisywaliśmy... nie wiem, czy nie bliższe realiom słowa, polskie teksty. To były prawdziwe "burze mózgów" ;)

      Usuń
  6. Słuchałam "Lata z radiem", ponieważ przy pogodnych dźwiękach i melodiach wpadających w ucho łatwiej się wykonywało swe codzienne obowiązki. "Jedynka" uczyła mnie słówek z angielskiego, a "Trójka" to było moje radio włączone od samego rana. W tej chwili jedynie włączam czasem radio Plus". Komercja i polityka zniszczyła to, co kiedyś było atutem radia.
    Taki klimatyczny ten Twój blog i pełen kwiatów.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To też jest pokrewny, inspirujący wątek, temat np. jak i Tomasz Mann nauczył się języka angielskiego.
      Dziękuję za wizytę, komentarz i zapraszam do odwiedzin ;)

      Usuń