piątek, 10 lutego 2017

Co robi Muza?

Artysta to nie ten, kto jest natchniony, lecz ten kto jest w stanie zainspirować innych.
Salvador Dali
Fot. Teresa Kiedrowska
Rolf Dobelli, w Sztuce jasnego myślenia, przytacza pewną anegdotę. Opowiadana przez autora historia dotyczy laureata Nagrody Nobla - Maxa Plancka i jego szofera.
Naukowiec po otrzymaniu rzeczonej nagrody, wyruszył ze swoimi wykładami w trasę po Niemczech. Jak się pewnie domyślacie dotyczyły one mechaniki kwantowej. Prelekcje odbywały się codziennie, toteż w tej dość męczącej podróży Planckowi towarzyszył kierowca. Chcąc, nie chcąc... szofer po jakimś czasie znał wykład na pamięć, i pewnego dnia dla żartu zaproponował Maxowi zamianę ról. Planck zgodził się.
Podczas kolejnego wystąpienia, uczony siedział na widowni w odpowiednim uniformie udając szofera, natomiast jego kierowca prowadził... nie, nie samochód, a wykład. Po zakończonym, nazwijmy to „przedstawieniuteorii mechaniki kwantowej, jeden z obecnych na sali profesorów zwrócił się z prośbą do „prelegenta” o wyjaśnienie pewnego zagadnienia.
Jak sobie poradził z tym, wydawałoby się problemem ów mistyfikator? Otóż zbagatelizował sprawę, stwierdzając, że pytanie jest tak proste, iż odpowiedź na nie zna nawet jego szofer, jednocześnie wskazał dłonią Plancka.
Wiedza powierzchowna, a wiedza głęboka? Herbaciane wywody miały być o ekspertach, a może o... zaglądających coraz częściej do blogerów, idących na łatwiznę profesjonalnych...
 
W tym momencie, z rozmyślań wybił mnie sąsiad. Cóż można zagrać tuż przed północą na pianinie... I do tego tak pięknie, że nikt z sąsiadów naszego wirtuoza, nawet nie pomyślał, aby mu przypomnieć o ciszy nocnej. Myślę, że również rozpoznacie tę melodię - po jednej nutce.
 
Hm. To co właściwie robi taka Muza?