czwartek, 19 maja 2016

Serce w sercu Londynu

Miłość jest jak nasionko leśne, z wiatrem szybko leci, ale gdy w sercu wyrośnie, tylko chyba razem z sercem wyrwać je można.
Henryk Sienkiewicz
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Cudem jest przypadkowe odkrycie takiego miejsca, ukrytego w samym centrum, wśród wieżowców... w sercu Londynu. Ale chyba jeszcze większym, to usłyszeć gdzieś, wśród tych murów, zamiast dźwięku bicia dzwonu, taki sygnał telefoniczny...
 

 
Nie wiem, co czuliście oglądając starą wersję W pustyni i w puszczy... Ale ja, przypomniałam sobie, że gdy wszyscy wychodzili z kina - w tym moi koledzy, koleżanki  z klasy - siedziałam, wpatrzona w ostatni kadr, wsłuchana w muzykę, łzy wolno spływały mi po policzkach i myślałam sobie... chciałabym kiedyś napisać taką książkę. 



7 komentarzy:

  1. Witaj teresko.
    Musże przyznać, że Twoj wpis i zdjęcia robią wrażenie. Bo to są moje klimaty.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. To miejsce robi wrażenie. Ze zgiełku ulic, wszechpanującego hałasu, odgłosów młotów pneumatycznych, czyli Londynu w budowie, trafiasz do takiej enklawy ciszy. Gdzie szum wody malowniczej fontanny w sercu wypielęgnowanego ogrodu?, śpiew ptaków, subtelny zapach bratków, obecność kogoś czytającego książkę, szelest kartek... tworzą rzeczywiście niepowtarzalny klimat.
      Pozdrawiam i zapraszam we czwartek. Będzie min. o pewnej krypcie? Brrr... :)

      Usuń
  2. Prawdziwa perła!
    Pamiętam, że oglądając W pustyni i w puszczy przeżywałam z bohaterami każdą chwilę tak, jakby dotyczyła mnie samej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łzę w perłę zamienić drogą:
      To ambicja poety, to jego pragnienie,
      To cel, to jego życie, jego przeznaczenie?
      A. de Musset
      I czy to perła znajduje człowieka, czy człowiek perłę?

      Usuń
  3. Taka architektura zawsze pobudza moją wyobraźnię...

    OdpowiedzUsuń