piątek, 30 grudnia 2016

Do siego roku!

Jaki Nowy Rok, taki cały rok.
Przysłowie polskie
 
Rzymianie ten dzień poświęcili - Janusowi, bogu bram, drzwi i początków. Janus miał dwa oblicza — jedno spoglądało w przód, drugie wstecz — i właśnie od niego wziął swoją nazwę styczeń. łac. ianuarius
Źródło: The World Book Encyklopedia, 1984, t. 14, s. 237
 
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
A jak to drzewiej bywało?

 
Przeszły tysiączne, przejdą i następne.
Szala je wieczna, jak zmierzy, tak ziści:
Z nas plenne, z nas czcze, prawe, lub występne,
Skutek użycia, czucia i korzyści:(...)
Ignacy Krasicki, Nowy Rok
 

 

 
Skonał rok stary; z jego popiołów wykwita
Feniks nowy, już skrzydła roztacza na niebie;
Świat go cały nadzieją i życzeniem wita.
Czegoż w tym nowym roku żądać mam dla siebie?
 
Może chwilek wesołych? - Znam te błyskawice;
Kiedy niebo otworzą i ziemię ozłocą,
Czekamy wniebowzięcia: aż nasze źrenice
Grubszą niżeli pierwej zasępią się nocą.

 
Może kochania? - Znam tę gorączkę młodości;
W platońskie wznosi sfery, przed rajskie obrazy.
Aż silnych i wesołych strąci w ból i mdłości,
Z siódmego nieba w stepy między zimne głazy.

(...)
Tam do końca, a nawet i po końcu świata,
Chciałbym we śnie, z którego nic mię nie obudzi.
Marzyć, jakem przemarzył moje młode lata:
Kochać świat, sprzyjać światu - z daleka od ludzi.
Adam Mickiewicz, Nowy Rok
 
 
"Słyszycie! Północ już bije,
Rok stary w mgły się rozwiewa,
Jak sen przepada...
Krzyczmy: Rok nowy niech żyje! (...)
Adam Asnyk, Na nowy Rok


(...) O, dzięki Tobie za państwo — boleści,
I za męczeńskich — koron rozmnożenie,
I za wylaną czarę szlachetności
Na lud, któremu imię jest — cierpienie —
I za otwarcie bram... nieskończoności.
C. K. Norwid

 
Pan Ziemowit Fedecki
(nadaje stróż)
Stary rok odmaszerował.
Dobrze, bo to był konował
i w ogóle straszna małpa,
Nowy Rok to jest xiadz Knajpa,
co nam wszystkie, wszystkie rzeczy
naprostuje i wyleczy.
Więc pan, co masz cztery wrzody -
Nowy Rok cię wyrwie z biedy.
Dziatkom życzę szczęścia ditto
i na forum, i z kobitą.
Wiwat, wiwat. Nowy Roczek!
Dozorca domu
Henryk Mroczek.

 

Konstanty Ildefons Gałczyński
Leśniczówka Pranie, 1950, Na nowy Rok 1951
 
Oczywiście z Gałczyńskim pijemy tylko grape- fruitowy sok! :)
 
 
A to teraz słowa płynące od serca, i z moich ust:
 
Mija czas
10, 9, 8...
jeszcze chwila, jeden krok
w niepamięć odchodzi stary Rok...


 ...wybija północ
szampana strzał
radość tysiąca par
 miliony życzeń
szaleństwo, tańce do białego rana...
 
Pewnego, równego kroku i...
Szczęśliwego Nowego Roku! 




czwartek, 22 grudnia 2016

Zapach Świąt

"Każdy dzień ma swój aromat"
Melchior Wańkowicz
 
Od dawna pięknie oświetlone ulice, w tym cudnie migające, różnymi kształtami instalacje ledowe, tematycznie przygotowane witryny sklepowe, muzyka... Ale, ale... Kiedy tak naprawdę otwieramy drzwi do świątecznego nastroju?

 Fot. Teresa Kiedrowska
 
Czyż nie wtedy, gdy  zmarznięci, otuleni szalem grudniowego chłodu, z resztką skrzącego śniegu na czapce, płaszczu, butach, wchodzimy do gorącego pomieszczenia i czujemy delikatnie unoszący się w powietrzu zapach świerku, aromat świeżo pieczonego ciasta, cynamonu, pomarańczy...
 
 
Tak. W krzywym zwierciadle, czyli Witaj Święty Mikołaju - Chevy Chase wraz ze swoją filmową rodziną Griswoldów, stoi teraz pod wysoką, wysoooką sosną. Wszyscy mają zadarte do góry głowy...
- Tato, ta choinka nie zmieści się na naszym podwórku - stwierdza rezolutnie syn.
- Ależ wiem. Dlatego postawimy ją w salonie - odpowiada niewzruszony Clark Griswold Jr.
 
Tak, oczywiście z tego drzewka można zrobić trzy...
Klasyczna oprawa świąt?

Myślę sobie też, że w tym czasie, każdy z nas - po prostu szuka odpoczynku, ciszy.
Przestrzeń. Taras widokowy na Kasprowym?
 
 
Że co proszę? Że nad morzem nie ma śniegu? Ale był i bywa. Aaa... że nie jesteśmy w Taterkach?
Nie? To co tak wieje?

 
Że rózga na prezent? A to kawałek bryłki złota Bałtyku już się nie podoba? Flakon "Bryzy" nie wystarczy?!
 
Tak. Oczywiście. Z tej rózgi można zrobić choinkę. Kompas też... :)
 
 
Czy nadmiar świeżego, mroźnego morskiego powietrza może zaszkodzić? Nie. Naturalnie, że nie... Zbliża się śnieżyca? Hm.
Szum fal pochłania słowa. Jedno jest pewne, nad morzem można "przewietrzyć" nie tylko przedświąteczne zabieganie.
 
A rybakom, wędrowcom, i tym, którzy "za chlebem podróżują" po świecie..., łatwiej znaleźć drogę do domu?
Światełko w tunelu? Latarka, ognisko? Nie, na tej latarni morskiej już od dawna ogniska nie rozpalimy!

 
Aaa, gwiazdki, jeszcze gwiazdki  z nieba? Gwiazdy wypatrujemy, szukamy...
 
Niech Was prowadzi!
Zawsze, nie tylko od święta,
                do uśmiechniętych iskierek w oczach bliskich,
                                 - tej wyjątkowej atmosfery, balsamu dla duszy.


Wesołych Świąt!


Dzień Niepodległości

"Bo wolność - to nie cel lecz szansa by
Spełniać najpiękniejsze sny, marzenia..."
Marek Grechuta
 

Fot. Teresa Kiedrowska
 
11.11.2016

piątek, 4 listopada 2016

Jesienna zaduma

W lśniącej poświacie
W złoto, czerwień
i resztki zieleni ubrana
Pachnąca...
Jak promyk słońca
zwinnie
przemyka się
pomiędzy drzewami
Tańczy
w rytm
kropli deszczu
Szeleszcząc leciutko liśćmi pod stopami...

Jesienna tajemnica

Fot. Teresa Kiedrowska
 
 
 
 
 
Wsłuchani w muzykę...

 


piątek, 28 października 2016

Zapalmy płomyk...

Tym, którzy zawsze potrafili zaczarować nasze oczy uśmiechem.
Których życie pewnego dnia zostało zaklęte w kamienną tablicę.

Fot. Teresa Kiedrowska 

A my mogliśmy powiedzieć wtedy tylko...
Buonanotte.


A zwłaszcza tym, którzy wiedzieli, że ta cisza może wyrwać nam serce i zostawili list...


"P.S.
I Love You"

piątek, 21 października 2016

Jesienna herbata

Jeśli się nad tym le­piej zas­ta­nowić, baśnie nig­dy na nic nie przed­sta­wiały dowodów.
Występo­wał w nich przys­tojny książę... czy nap­rawdę był ta­ki? A może po pros­tu ludzie na­zywa­li go przys­tojnym, bo był księciem? Dziew­czy­na była piękna jak po­ranek... no dob­rze, ale który po­ranek? Kiedy le­je deszcz, trud­no na­wet wyj­rzeć przez ok­no, by się o tym prze­konać! Opo­wieści nie chciały, byś myślała – chciały, byś wie­rzyła w to, co ci opo­wiadają...
Terry Pratchett
 
 Fot. Teresa Kiedrowska
 
Czyste spojrzenie wzmacnia widzenie?
Jak widać... siąpi jesienny deszcz. Kiedyś kobiety, w tym czasie "darły" pierze? A morze, może... Śpiewano szanty. Morskie opowieści? Marynarze sypali pieprz do konfitury i do zupy mlecznej, a poeci okrywali świat mimozami...
 
Leję wodę? W taki ziąb... tylko do czajnika. Czasami coś przeleje się na papier?
 
A jakie słowa można kreślić na serwetce w herbaciarni?
 
Na jesienne chłody
Herbata?
Cytryna, cynamon, miód...
Nie ma poezji bez nut.
Deszczowa melodia
 


Która to herbata?
Niech tonie, niech tonie czas...

piątek, 14 października 2016

Bez słów, czyli chodzą ulicami ludzie... ?

Aktem największej odwagi wciąż pozostaje samodzielnie myśleć. Głośno.
Coco Chanel
Słowo mąż, w naszym języku, na samym początku swego istnienia oznaczało człowieka, w szczególności mężczyznę otwartego i szlachetnego. Skoro odnosiło się do człowieka, mogło oznaczać również kobietę. Z czasem...
Obecnie, zajmujemy się tłumaczeniem piosenki Time of my life Trump vs Clinton, i nadal, również na rodzimym podwórku wyrazem: mężczyzna. Tym razem z punktu widzenia ortografii. Cała masa ludzi, zastanawia się nad poprawną pisownią owego wyrazu. Mężczyzna, czy męszczyzna od...
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 A tym czasem, Literacka Nagroda Nobla w 2016 roku trafiła do rąk Boba Dylana. Oczywiście, pojawiły się opinie, że niesłusznie, i za co? Kto to jest? To ostatnie stwierdzenie jest najlepsze, zważywszy na przykład, na fakt, że w roku 1975 piosenka Blowin' in the Wind została wpisana do podręczników do nauki języka angielskiego na Sri Lance jako poezja, zastępując dzieła... Shakespeare'a.
 
 
Przez ile dróg musi przejść każdy z nas
By mógł człowiekiem się stać? 
 
 
Przez ile mórz lecieć ma biały ptak (...)
 
Odpowie ci wiatr, wiejący przez świat
Odpowie ci bracie, tylko wiatr...
Bob Dylan
 


piątek, 9 września 2016

Zdanie dnia

Radość i miłość są skrzydłami wielkich przedsięwzięć.
J. W. Goethe

Fot. Teresa Kiedrowska
Celu nie wyznacza nam horyzont, ponieważ iść gdziekolwiek, to iść donikąd?
Pewien znajomy kapitan mawia: "Trzeba znać się na nawigacji. A przede wszystkim znać możliwości załogi i statku."
Jakież i to piękne...
 
 
A tak wracając na ląd, do poprzedniego wpisu Molierowskie spojrzenie i zamykając wakacyjny temat. Jak myślicie, co zrobiłby, powiedziałby "meteorologowi" przed wypłynięciem z portu stary szyper, gdyby na pytanie o pogodę usłyszał odpowiedź: "Może będzie padać, może nie. Zresztą nie ma pojęcia złej, czy dobrej pogody. Są tylko źle ubrani ludzie."







czwartek, 1 września 2016

Molierowskie spojrzenie

Zagranie złej nuty jest bez znaczenia. Granie bez pasji jest niewybaczalne.
Ludwig van Beethoven
 

Fot. Teresa Kiedrowska
Jemy śniadanie, niektórzy z nas krzątają się przed wyjściem na plażę. W tle cicho szumi sobie telewizor...



- Chcieliśmy  Państwu teraz przedstawić osobę, która wraz z synem nurkuje w Morzu Bałtyckim. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że są to najczystsze akweny, wręcz stworzone dla tej formy rekreacji. Piękniejsze niż w okolicach Egiptu... - mówi prowadząca.
W słowo wchodzi jej towarzyszący prezenter.
- Tak. Dowiedzieliśmy się tego przed chwilką od pana.
 
Kamery pokazują gościa w plenerowym studio, który dopuszczony w końcu do głosu, włącza się do rozmowy, natomiast X. nerwowo rozgląda się po pokoju.
 
- Gdzie jest pilot? Tego się nie da słuchać. Oni się kłócą? Lansują? O co chodzi? Najpierw jakiś analfabeta, któremu się wydaje, że mówi dobrze po polsku i dla pikanterii pieprzy zdania swoją marną angielszczyzną. Potem... O pogodzie nie wspomnę. Teraz u nas, wg ich nadwornego meteorologa pada! Zgadza się. Żar z nieba. Czy producent tej stacji uważa, że program oglądają jacyś idioci?
- Spójrz w lustro - wtrąca ze śmiechem A. - To jest kręcone "na żywo", wyluzuj.
 
Już mamy wychodzić. 
- O! Tego posłuchajcie. Świetny film. Byliście?
W magicznym okienku widzimy koniec  wywiadu z Hugh Grantem. Rozmowa dotyczy filmu "Boska Florence" i kwestii, czy talent jest niezbędny do osiągnięcia sukcesu.
"(...)
- Zrezygnowałem z golfa i postanowiłem wrócić do tenisa. Grałem w tenisa, kiedy byłem młody, a teraz gram z facetami w moim wieku, czyli po pięćdziesiątce. Patrzę na nich na korcie, ruszają się niezdarnie, więc myślę sobie na pewno są kiepscy, a ja jestem w takiej dobrej formie. A oni mnie wszyscy ogrywają - opowiada Grant.
- Nie zawsze chodzi o punkty - wtrąca prowadząca wywiad.
- Chodzi tylko o punkty - poważnie mówi aktor.
- Ja mam inne zdanie - broni swojej opinii dziennikarka.
- A grałaś kiedyś w tenisa? - pyta Hugh Grant.
- Nie - odpowiada kobieta".
Dzień dobry TVN, Hugh Grant o niewinnych kłamstwach, 
Czy talent jest potrzebny do osiągnięcia sukcesu, 21.08.2016  


Nie wiem co było dalej, ponieważ X. wyłączył telewizor. Natomiast ja, już pół roku wcześniej, gdy cały Londyn był oklejony plakatami "Boskiej Florence", obiecywałam sobie, że pójdę na ten film. Ba, polecę.
 
 
Trochę to trwało... Wychodząc z kina usłyszałam takie zdanie: "Na taki film idzie się w ciemno. Same nazwiska wystarczą". 
Meryl Streep. To nr 1 na mojej osobistej top liście. Gdzieś tam, kiedyś, na tej plaży dosłownie połknęłam książkę "Pożegnanie z Afryką" Karen Blixen. Potem był film... Od tej pory nikt nie zdetronizował Meryl Streep. W "Boskiej Florence"...
 
Simon Helberg - aktor grający Cosmę, powiedział, że takiego filmu jeszcze nie było.
Nie było.



piątek, 26 sierpnia 2016

Doniosłe wydarzenia

Doniosłe wynalazki powstają w laboratorium, wspaniałe produkty natomiast - w dziale marketingu.
William H. Davidow
 
Doprawdy?
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
 
 
 
Składam podziękowania za piękno dzisiejszego dnia. A Ty, Drogi Czytelniku, za co jesteś w tej chwili wdzięczny?


piątek, 19 sierpnia 2016

Wakacyjnie

Najlepszą metodą do zainspirowania odkrywczych myśli jest, zaklejenie koperty.
Prawo Murphy'ego
 
 
Pocztówki z...
 
 
Najpiękniejsze wspomnienie z wakacyjnego Gdańska? Spektakl baletowy... Prośba o nierobienie zdjęć, nagrywanie materiałów filmowych, czyli prawdziwe impresje - Impresje Chopinowskie, a o tańcu nie da się pisać.
 
Zespół Fryderykiana, fot. mat. prasowe


środa, 10 sierpnia 2016

Nie ma reguły, czyli herbata w środku tygodnia

Cd. Wyjątek potwierdza regułę? Hm. Powiedziałabym raczej, że w każdej regule tkwi wyjątek.
Tak nawiązując do przemyśleń z poprzedniego wpisu, to wg prawa unijnego ślimak jest rybą słodkowodną.

Rys. Andrzej Mleczko

Pewnie, że wiele kosztuje wdrapanie się... O ile ktoś musi się wdrapywać.

 Rys. Andrzej Mleczko
 

Dla niektórych moich czytelników zmieniłabym treść. Nie wrażenia, ale Widoki są fantastyczne.
Do czego pije? No ja mam co, i z czego pić. Czy to jest problem dla pewnych osób? Owszem. Brak kubka, raczej nie sprzyja kulturalnemu piciu. Herbaty również. To jest najmniejszy...


Ale co zrobić z tymi "Dyziami Marzycielami", którym wydaje się, że ta filiżanka w tytule - jest stawem w którym pływają złote ryby, czajnik morzem pełnym przygód, liście herbaty metryką urodzenia... Jakie to proste przywidzenia. Fishing, kliknięcie i... nazywam się Teresa Kiedrowska.

Jak się domyślacie, tacy "twórcy" mają najczęściej spójne "wizje" na temat prowadzenia skradzionego bloga, strony internetowej, w stylu: "ślimak, ślimak pokaż rogi...". Nie przeszkadza im też wielość osobowości.

Co kieruje poczynaniami tej grupy... hakerów?
 
Hacker - angielskie słowo, pochodzące od terminu hack, które wśród studentów Mussachusetts Institute of Technology odnosiło się do żartów... Żarty te musiały się wyróżniać szczególną pomysłowością, stylem oraz nie mogły przynosić szkody.

I tu dochodzimy do sedna sprawy.

Czy człowiek, który w internecie wykorzystuje podstępnie cudzy wizerunek, bloga, nazwisko do pozycjonowania swoich licznych stron wątpliwej treści, a przy tym  produktów, usług prawnie zabronionych jest hakerem?

Apel!
Osobę, której się wydaje, iż prowadzi bloga kiedrowska.blogspot.com, ba nazywa się Teresa Kiedrowska, proszę, aby konsekwentnie zaznajomiła się z alfabetem kaszubskim celem...


rytmicznego pozbierania "zabawek", udania się do swojej krainy tęczy, i ewentualnego roztrząsania tam za pomocą wideł (na zdjęciu) swojego... Hm. Pomysłu na życie, hobby, biznes...? Polecam również lekturę Don Kichota i odpowiedź na pytanie: Kim jestem? Dodam tylko, że na pewnym amerykańskim uniwersytecie, książkę tę studenci "opracowują" przez pięć lat.

P.S. 11.08.2016 rok
Jeden z moich znajomych zwrócił mi uwagę, iż powinnam się zastanowić nad fragmentem mojego wpisu: Do czego pije? No ja mam co, i z czego pić. Czy to jest problem dla pewnych osób?...

Drogi iXie., kochani czytelnicy... Nie znając mnie, a oceniając tylko na podstawie tak sformułowanego zdania, zdań, następnie własnych przekonań, bądź doświadczeń, tudzież ogólnodostępnych informacji o społeczeństwie jakie wysnuliście wnioski?
Pierwsza myśl, nie tylko naszego społeczeństwa? No co można pić? Pewnie się domyślacie jaka jest wysokoprocentowa odpowiedź ankietowanych.
Bo przecież nie, jak w moim przypadku: wodę, wodę z cytryną, soki owocowe, kawę czy herbatę. Czasami symboliczną lampkę wina. 
Proszę Państwa, niestety w tak schematyczny, co tu dużo mówić - leniwy sposób oceniamy otaczającą nas rzeczywistość, innych ludzi... Nie jest to moja teoria, ale wspomnę, że na tyle istotna, iż paręnaście lat temu, ktoś za te przemyślenia otrzymał  Pokojową Nagrodę Nobla. 
Swoją drogą, tak sobie myślę, że twórca internetu, również powinien pozostawić po sobie podobną wolę testamentową.

piątek, 8 lipca 2016

Każdy jest...

Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę po jej zdolnościach do wspinania się na drzewo, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia.
A. Einstein
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
Każdy ma... Hm. Antagonistę? Ja mam takiego, swojego, nazwijmy to... wiernego, inspirującego czytelnika. Można zapytać o wszystko... Ale... "Gdzie jest rybak?". To pytanie dotyczy poprzedniego wpisu. Proszę bardzo. Oto  zdjęcie rybaka.
 

Pójdźmy wakacyjnym tropem tego irracjonalnego zagadnienia.
Tym sposobem, chciałabym prosić Państwa o pomoc i zaprosić do wspólnej zabawy. O to moja propozycja. W komentarzach piszemy swoistą odpowiedź, opowiadanie pod tytułem "Gdzie jest rybak?" Uczynimy to w następujący sposób:
Każdy, kto oczywiście chce zostawić ślad wizyty, wpisuje swoją myśl, która niekoniecznie musi być kontynuacją przemyśleń osób komentujących. 
Jest jeden warunek: zdanie musi zaczynać się od ostatniego słowa zawartego w komentarzu poprzednika. 
Natomiast ja, to surrealistyczne opowiadanie okraszę zdjęciami, które wykonałam  ostatnio. Jest ich kilka tysięcy. Oj, widać, że rzadko tu bywałam.
 
Zaczynam:
 
 Przechodząc koło łódki, usłyszałam interesującą rozmowę:  
- Widzisz sieć którą czyści ten człowiek?
- No nie...
- Bo ci oczy przeszkadzają.
Czyli, pierwsza komentująca osoba, popuszczając wodze fantazji, zaczyna zadanie od wyrazu: "Przeszkadzają... "


piątek, 1 lipca 2016

Dokąd się śpiewa...

Prawdziwym wyznacznikiem jest spojrzenie na sztukę z perspektywy, która nie jest własną.
Leonard Cohen
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
 
 
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie
.
Czesław Miłosz
 

 
A każda sztuka zawsze dąży do tego, aby stać się muzyką... i tu była muzyka Leszka Możdżera, ale... Kto posłuchał, ten posłuchał.


czwartek, 19 maja 2016

Serce w sercu Londynu

Miłość jest jak nasionko leśne, z wiatrem szybko leci, ale gdy w sercu wyrośnie, tylko chyba razem z sercem wyrwać je można.
Henryk Sienkiewicz
 
Fot. Teresa Kiedrowska
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Cudem jest przypadkowe odkrycie takiego miejsca, ukrytego w samym centrum, wśród wieżowców... w sercu Londynu. Ale chyba jeszcze większym, to usłyszeć gdzieś, wśród tych murów, zamiast dźwięku bicia dzwonu, taki sygnał telefoniczny...
 

 
Nie wiem, co czuliście oglądając starą wersję W pustyni i w puszczy... Ale ja, przypomniałam sobie, że gdy wszyscy wychodzili z kina - w tym moi koledzy, koleżanki  z klasy - siedziałam, wpatrzona w ostatni kadr, wsłuchana w muzykę, łzy wolno spływały mi po policzkach i myślałam sobie... chciałabym kiedyś napisać taką książkę.