czwartek, 23 lipca 2015

Raj

Nie wiem jak Wy, natomiast ja, jak tylko powiem, pomyślę: "już mnie nic nie zdziwi", to dosłownie chwilkę po tym stwierdzeniu...
Rzecz dotyczy miasta Warszawy i polecanego przeze mnie Kina letniego w ramach corocznego cyklu Filmowej Stolicy Lata.
 
Wieczór, 17 lipca. Centrum Nauki Kopernik.
- Wiesz jaki zawód jest najstarszą, znaną profesją na świecie? - zapytał prowadzący spotkanie Andrzej Szozda.
- Wiem - odpowiedziała zaproszona Olga Woźniak.
- Jaki? - dopytywał zalotnie redaktor.
- Myśliwy.
Rozległy się głośne brawa.
 
Potem nastapiła burzliwa dyskusja z udziałem  publiczności. Padło parę kotrowersyjnych pytań i odpowiedzi.
- Uważam, że prostytutka to zawód jak każdy inny. Żyjemy w kapitalizmie. Każdy z nas musi pracować - uzasadniała swoją opinię energiczna szatynka - Osobiście nie widzę różnicy, pomiędzy pracą w agencji reklamowej, a agencji towarzyskiej. Praca jak praca.
O mikrofon poprosił starszy pan.
- Również nie potępiałbym kobiet za to zajęcie. W Holandii, usługa seksualna świadczona przez prostytutkę osobom niepełnosprawnym jest postrzegana jako Miłosierdzie.
(...)
O filmie powiem krótko. Dawno nie widziałam tak ironicznie, dotkliwie, a zarazem tak prawdziwie zaprezentowanego spojrzenia na omawiane zagadnienie. Choć w tym przypadku  chodzi o... męską prostytucję. Czy tylko? Mnie ujęła dystansem do siebie odtwórczyni głównej roli Margarete Tiesel. "W raju wszystko jest iluminacją, czyli eine Liebe von Ulrich Seidl". Polecam Raj: Miłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz