czwartek, 30 lipca 2015

Wszystko gra

Wakacje w Wielkim Mieście. Upał. Nieporęt... Stokrotka. Dzika Plaża. A mówią, że nie ma dzikich plaż. Idę, a właściwie przeciskam się przez tłum plażowiczów, wzdłuż linii brzegowej, mając nadzieję na "bryzę morską" i chłodne, delikatne musnięcia wodą, choćby tylko stóp.
- Synku nie jesteśmy w Sopocie. Nie baw się w tym brudnym piasku. - powiedział mężczyzna do zajętego budową zamku chłopca.
Strzępy rozmów, i dobiegająca gdzieś z oddali przeraźliwie głośna muzyka.
Spoglądam na Zalew Zegrzyński. Tylko tam dostrzegam szansę na wypoczynek.
Fot. Teresa Kiedrowska
Przedzieram się żaglóweczką pomiędzy ludźmi, łódkami, rowerkami, skuterami wodnymi, motorówkami...


 
Mijając tego mężczyznę, z rozbawieniem przypominam sobie swoje dawne zmagania z deską, a właściwie z żaglem. 
 
 
Cisza, przyjemny wiatr i przestrzeń...
 
 
A teraz, wprowadzeni w tak cudowny nastrój, pomóżcie mi znaleć odpowiedź na następujące pytanie: Jak to możliwe, iż pomimo, że sama nie miałam pełnego dostępu do swojego bloga, możliwości publikacji, czytelnicy wcale, natomiast mój wpis  
Wystarczy, znaczy wystarczy zgromadził  przeszło dwanaście tysięcy polubień, czyli G+. Rozumiem aplauz, ponieważ mnie również podoba się obraz własnego autorstwa, jak i te parę skreślonych słów. Ale...

28.09.2015 Ale... W dniu dzisiejszym, wpis Wystarczy, znaczy wystarczy notuje normalną ilość polubień, natomiast Na przednówku po włosku, odnotował przeszło osiemset tysięcy polubień G+. Krasnoludkom dziękuję, a może już... podziękuję :)


czwartek, 23 lipca 2015

Raj

Nie wiem jak Wy, natomiast ja, jak tylko powiem, pomyślę: "już mnie nic nie zdziwi", to dosłownie chwilkę po tym stwierdzeniu...
Rzecz dotyczy miasta Warszawy i polecanego przeze mnie Kina letniego w ramach corocznego cyklu Filmowej Stolicy Lata.
 
Wieczór, 17 lipca. Centrum Nauki Kopernik.
- Wiesz jaki zawód jest najstarszą, znaną profesją na świecie? - zapytał prowadzący spotkanie Andrzej Szozda.
- Wiem - odpowiedziała zaproszona Olga Woźniak.
- Jaki? - dopytywał zalotnie redaktor.
- Myśliwy.
Rozległy się głośne brawa.
 
Potem nastapiła burzliwa dyskusja z udziałem  publiczności. Padło parę kotrowersyjnych pytań i odpowiedzi.
- Uważam, że prostytutka to zawód jak każdy inny. Żyjemy w kapitalizmie. Każdy z nas musi pracować - uzasadniała swoją opinię energiczna szatynka - Osobiście nie widzę różnicy, pomiędzy pracą w agencji reklamowej, a agencji towarzyskiej. Praca jak praca.
O mikrofon poprosił starszy pan.
- Również nie potępiałbym kobiet za to zajęcie. W Holandii, usługa seksualna świadczona przez prostytutkę osobom niepełnosprawnym jest postrzegana jako Miłosierdzie.
(...)
O filmie powiem krótko. Dawno nie widziałam tak ironicznie, dotkliwie, a zarazem tak prawdziwie zaprezentowanego spojrzenia na omawiane zagadnienie. Choć w tym przypadku  chodzi o... męską prostytucję. Czy tylko? Mnie ujęła dystansem do siebie odtwórczyni głównej roli Margarete Tiesel. "W raju wszystko jest iluminacją, czyli eine Liebe von Ulrich Seidl". Polecam Raj: Miłość.

czwartek, 16 lipca 2015

Delfinarium

W Mszczonowie ma powstać Delfinarium. Pod petycją do Ministerstwa Środowiska, inwestrów i władz gminy o wstrzymanie inwestycji podpisało się 55 tyś. osób. Czytam dalej...
 
Delfiny to zwierzęta posługujące się echolokacją, za jej pomocą poznają otoczenie, a tu wszystko będzie się odbijało od betonowych ścian. To tak, jakby czlowieka zamknąć na całe życie w gabinecie luster. Jest to tym bardziej bolesne, że dotyka zwierząt o wyjątkowej inteligencji - powiedziała dr Agnieszka Sergel z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie. 
 
To zapraszam do zwiedzania Krakowa z Andrzejem Mleczko. Mnie ubawił przypis: "w tym domu nikt ważny nie mieszkał".
 
 
Że zmuszam kogoś do... myślenia? 

czwartek, 2 lipca 2015

W.S.

Ktoś powiedział, że ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie. Dlatego kochamy i popieramy przypadki detaliczne.
Wisława Szymborska
 
 
 
Obchodziłaby dziś swoje urodziny...
 
 
Tu leży W.S.
Pogrzebik bez łez
Jak podało Radio Zet.
Na grobie jest tylko pet.
Według Wyborczej gazety,
Dwa pety.
Próbne epitafium Grzegorz Turnau