czwartek, 25 czerwca 2015

Kino... letnie?

Uwielbiam w kinie to, że fabuła filmu jest przestrzenią do dyskusji nad najpoważniejszymi kwestiami tego świata. Lubię zadawać pytania, na jakie ani nauka, ani religia nie są w stanie udzielić odpowiedzi. Nie chcę tego za nie robić, ale cenię sobie możliwość wkładania kija w mrowisko i poruszenia niewygodnych czy trudnych do zdefiniowania aspektów rzeczywistości.

Benh Zaitlin, Wędrówka wspomnień

Kino plenerowe od wielu lat gości w programach wakacyjnych rozrywek w wielu miastach na całym świecie. Również w Warszawie, przedwczoraj na Polach Mokotowskich, w ramach rozpoczęcia jubileuszowej X edycji Filmowej Stolicy Lata, mogliśmy zobaczyć film, którego chyba nikomu nie muszę rekomendować: Grand Hotel Budapest.

Dla zwolenników tego typu spędzania wolnego czasu, organizatorzy przygotowali kilkadziesiąt filmów, których projekcja będzie się odbywać aż w 22 lokalizacjach. Przeglądając kalendarz wydarzeń na stronie Filmowej Stolicy, moją uwagę przykuło wiele znanych tytułów: Czarny Łabędź, Frida, Jobs, Koneser, Kamerdyner, Lektor, Marzyciel, Moulin Rouge, Nietykalni, Pan od muzyki, Skrzypek na dachu, Żelazna Dama, czy dość kontrowersyjna Tajemnica Filomeny. Trudno wymienić tu wszystkie propozycje, ale takie nazwiska jak Martin Scorsese, Oliver Stone, Woody Alen, Jim Jarmusch, czy nasze rodzime jak Juliusz Machulski, Roman Polański są z pewnością gwarancją dobrego kina.
 
Fot. Danilo Fiori
 
Patrzcie z bliska. Ale im bliżej jesteście tym mniej zobaczycie.
A im lepiej wszystko widzicie, tym łatwiej was oszukać.
Iluzja, reż. Luis Leterrier

Iluzja, filmy lekkie i przyjemne, komedie, filmy sensacyjne... Czeski film? Również.

Zmierzch, a nawet słodko wspominany kiedyś przeze mnie film Lasse Halstroma Czekolada z muzyką Rachel Portman.
 
 
Czekolada... kosze piknikowe, ale jako danie główne tej uczty wakacyjnej polecam plenerowe, piątkowe spotkania w Centrum Nauki Kopernik.

Projekcje rozpoczynają się od krótkich rozmów tematycznych z ekspertami. Ponadto, w tym twórczym, ciekawym miejscu możemy liczyć na ambitne kino autorskie, poruszające problematykę obok której trudno przejść obojętnie. Tegoroczny cykl: Zaplecze światła poświęcono przemysłowi turystycznemu.

Współczesny przemysł turystyczny wyspecjalizował się w sprzedaży iluzji. Kolorowe foldery i bilbordy, reklamujące egzotyczne wakacje, obiecują raj, który ma wynagrodzić ciężką pracę w ciągu roku. W wypreparowanym na potrzeby masowego odbiorcy świecie all inclusive zawsze świeci słońce i wszyscy są uśmiechnięci. Wystarczy jednak zejść z utartych szlaków, aby dostrzec świat dramatycznych kontrastów społecznych, ubóstwa, niewolniczej pracy i zdegradowanego środowiska naturalnego. (...)

Podczas tegorocznego Kina letniego zaprosimy Cię w podróż, której prawdopodobnie nie znajdziesz w ofercie żadnego biura turystycznego. Chcemy zwalczyć stereotyp wakacji jako łatwej i bezrefleksyjnej rozrywki i postawić kilka trudnych pytań, zamiast odgradzać się szczelnym murem ignorancji... czytamy na stronie Centrum Nauki Kopernik.

A Ty Drogi czytelniku, gdyby... gdyby Twoje wspomnienia posłużyły za scenariusz do filmu poszedłbyś do kina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz