czwartek, 4 grudnia 2014

Folklor górniczy

Górnik zadanie ma wykopać skarby z ziem
Choć nawet życie swe naraża z każdym dniem
Taki górnika los, choć groźny spada cios

Fot. Teresa Kiedrowska

34 komentarze:

  1. BArborka...to glownie imieniny mojej Mamy:)
    Tez mam sentyment dla gornikow.
    Wychowanie w socjalistycznej Polsce?
    Moze...
    Ale odkad widzialam zdjecia kolegi wlasnie z wydobycia, brudnych, upoconych, ect to jeszcze nizej chyle czolo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Górnicy to z pewnością dość specyficzna grupa zawodowa. Dawniej, ale myślę, że i dziś powiedzielibyśmy - ludzie ciężkiej pracy. Silni i hardzi, nieustannie narażeni na niebezpieczeństwo, ryzyko, a przy tym wierzący i bogobojni. Bogate tradycje... Podania, legendy...

      Usuń
  2. Górnik to skarby ziemi, ciężka praca i niebezpieczeństwo. Żeby tylko ci, którzy zarządzają robili to mądrze i z głową nisko pochyloną nad górniczą pracą.
    Tyle, że z pustego i Salomon nie naleje, jeśli złoża się kończą to najlepszy górnik nic nie pomoże.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zarania dziejów, i to raczej w prawie wszystkich krajach jest dość trudna branża. Ba, niebezpieczna! Ale mimo licznych problemów, ta profesja jest wręcz pokoleniowa... A złoża? Nooo... na tym to polega aby je gdzieś znalazł ;)

      Usuń
  3. Zawsze można prosić Skarbka o pomoc. Oczywiście żartuje. Też chylę czoła.
    Świetne zdjęcie! Drzewo w tle wygląda jak zielony pióropusz :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A wiesz, że ten wpis miał być o Skarbku i pewnej krążącej anegdocie ;)

      Usuń
  4. Dziękuję. To tez mój szlak spacerowy tak jak Krakowskie Przedmieście. A Rajd Barbórki własnie jest! dziś jadę na Odcinki Specjalne! Teraz tez mam swoja stronkę na FB. Jest o tu: https://www.facebook.com/warsawman?pnref=story


    Pamiętam ze szkoły Barbórkę :) Zawsze mieliśmy tego dnia akademię. I raz byłem przebrany za hutnika:)
    Pozdrawiam serdecznie z Rajdu Barbórki!
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za relację z rajdu. U mnie szleje... grypa i termometr w porywach do 40 C :(

      Usuń
  5. Witaj Teresko.
    Miałem okazję popracować ponad rok w kopalni miedzi. Na dole oczywiście. Jednak zrezygnowałem z niej, bo na dole okien nie ma, a ja jestem wędrowiec powierzchniowy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ktoś inny po zjeździe na dół zapytał: gdzie jest... Windows? ;)

      Usuń
  6. Praca górnika jest ciężka i dla przeciętnego śmiertelnika niewyobrażalna. Czarne chodniki, głęboko pod ziemią, to i odwaga i desperacja ludzi tam pracujących. Nie wierzę w to, że ktoś mógłby tę prace lubić. Niech im się dobrze wiedzie i niech Bóg pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałaby się relacja jeszcze paru osób związanych z tą profesją. Co decyduje o wyborze, trwaniu w tym zawodzie?

      Usuń
  7. Mam mieszane uczucia. Współczuję i doceniam ich harówkę, ale nie zgadzam się na traktowanie ich jak naród wybrany. Jest wiele zawodów równie ciężkich i niebezpiecznych, ale nie mają takich przywilejów. Trudno to rozdzielić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna, a mówiąc dokładniej, od czasów średniowiecza zawód górnika był nobilitujący. Górnicy, jako nieliczna grupa społeczna, zwolnieni byli od pańszczyzny i obowiązku służby wojskowej. Jeżeli walka zbrojna okazywała się konieczna, to łączyli się oni we własne oddziały pod dowództwem własnych zwierzchników. Górnik posiadał prawo noszenia miecza, co stawiało go ponad stanem mieszczańskim... Hm. Z drugiej strony, nie spoglądałabym na ten zawód przez pryzmat tylko jednego "węglowego" podwórka...

      Usuń
  8. Wspaniała fotka! Górników zawsze podziwiam za ich ciężką, krecią robotę. Nie wyobrażam sobie bez wolnej przestrzeni... i okien pracować.
    Pozdrawiam serdecznie oraz dziękuję za miłą wizytę! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiele osób podziela Twoją opinię, kwitując to jeszcze zdaniem: "za żadne pieniądze i przywileje".
      Serdeczności :)

      Usuń
  9. Fajne zdjęcie! Błyszczące instrumenty robią wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam żeś Baśka, pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście mam negatywny stosunek do braci górniczej. Dlaczego? Zgadzam się z Heleną, że jest wiele zawodów, w których ludzie ryzykują życiem, a w których muszą pracować i po 50 lat, żeby przejść na emeryturę. W biednym państwie wysyłanie ludzi, którzy mają po 40-ci kilka lat na emeryturę, jest piekielnym zbytkiem.
    Zresztą znam sporo ludzi z tego środowiska. Nikt nie pozostaje w domu, a każdy szuka dalszego źródła utrzymania, pomimo wcale nie małej emerytury. Dlaczego, skoro względy zdrowotne (podobno!) umożliwiają im przejście na emeryturę w tak młodym wieku...? Nie trzeba dodawać, że ludzie ci zajmują miejsca pracy innym - wszak są silni i jeszcze całkiem młodzi. Pracodawcy dużo chętniej zatrudnią młodego emeryta, który pracuje (często) na czarno, niż pracownika, któremu trzeba odprowadzać podatki....Przy tak wielkim bezrobociu, zatrudnianie byłych górników pogarsza i tak sytuację tych, którzy zabiegają o pracę. Takie jest moje zdanie - państwo w państwie. Faworyzowanie przez państwo jednej grupy zawodowej jest nie na miejscu....Kopalnie są nierentowne. Skąd w takim razie pieniądze na dodatkowe świadczenia. Z próżnego ani Salomon nie naleje. Dopłacamy my wszyscy, pozostali podatnicy.

    Udanego popołudnia, Tereso :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może hardzi, pracowici ludzie zawsze szukają dla siebie zajęcia?...

      Usuń
  12. Górnika czarny los,
    brudna robota
    i na głowę może spaść coś,
    strop się zawali
    i gaz zapali,
    woda zaleje
    i źle się dzieje,
    bo czarne złoto topnieje.
    Lecz zgadzam się z Helen i Nemesis.Mam szwagra,byłego górnika,odszedł na emeryturę mając 45 lat( przemęczony i schorowany),a papierochów wypala 40 dziennie.Kupił działkę z domem do remontu za otrzymaną odprawę i ozdrowiał prowadząc naziemne roboty.Żonie nakazał zwolnić się z roboty,która przepracowała jedynie 10lat.On ma dziś 52 lata i szuka jeszcze dodatkowej pracy,żeby podwyższyć sobie standart życia-jak sam mówi.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam górnika, który nie starałby się przychylić nieba swojej kobiecie, rodzinie. I mam nadzieję, że takiego nie spotkam :)

      Usuń
  13. mieszkam na Śląsku od kilku lat, etos górnika jest wciąż niezwykle silny. A ja ich podziwiam, naprawdę trzeba mieć sporo odwagi aby pracować pod ziemią w takich warunkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na północy większość osób podziela Twoje zdanie. Tu się na ten zawód spogląda przez pryzmat platform wiertniczych, sztormu, kondycji fizycznej, ceny życia ludzkiego...

      Usuń
  14. Mam ogromnie dużo szacunku do górników pracujących na "dole", odwaga, cierpliwość i siła głównie ta psychiczna, to niezwykli ludzie, którzy naprawdę ciężko pracują i tak wiele ryzykują każdego dnia. CO do ich sytuacji emerytalno-finansowej, cóż nie mnie oceniać, ale powiem szczerze nie poszłabym pracować "na dół" w takich warunkach, jakie są w naszym kraju dlatego nie będę im "zaglądać" do portfela, a po prostu powiem, że szanuję ich trud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aby wydać sprawiedliwą opinię, to należałoby trochę pochodzić w tych górniczych butach...

      Usuń
  15. jaka piękna czerwień na zdjęciu! ♥
    a górnicy to naprawdę twardzi ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czako ozdobione jest pióropuszem wysokości 22 cm. Symbolizuje on kogucie pióra, którymi kiedyś strzelcy dworscy czyścili otwory strzałowe. Dlaczego czerwony?...

      Usuń
  16. Dla mnie to imieniny siostry głównie. :) Mam wiele szacunku dla ich pracy.
    Gdy słyszałam ze rolnicy porównywali swoją pracę do górników to mnie tak trzęsło że chętnie bym jednego z drugim na przeszkolenie tam wysłała szczególnie zimą by zamiast przy piecu przysypiać poczuli smak prawdziwie ciężkiej pracy. Ale raz mi się udało na takie porównanie, zgodziłam się chętnie, dodając że tak wychodzą w te pola światek piątek, rok jak długi i zimą koszą i zboża zbierają i wykopują ziemniaki i buraki nie mając ani jednego dnia wolnego i dodałam: szczerze współczuję. Zapadło milczenie. O! :))
    Zdjęcie piękne tak ładnie uchwycone w wąskim przejściu na pięknym zabytkowym tle te kolory.

    OdpowiedzUsuń
  17. Slaska kobieta szykowala rano sniadanie do pracy i zegnala serdecznie swoja polowke, bo nigdy nie była pewna czy szczęśliwie wroci do domu(czas przeszly, bo kopalnia już zburzona). Mój tata przezyl dwa wypadki, a brat na brzuchu(niskie pokłady) uciekal przed gazem, ale swoich ludzi uratowal. Nie doczekal emerytury po 25 latach, w wieku 40 lat zawal wyeliminowal go z każdej pracy -był silny i zyl jeszcze(tylko) 12 lat. Nie powinno się wyglaszac opinii(szczególnie krytycznych) nie znając specyfiki danej pracy, a praca pod ziemia, bez okien jak ktoś napisał, to ciezka.i przede wszystkim niebezpieczna harowka.Serdecznie pozdrawia, trafiłam na herbatke przypadkiem M.

    OdpowiedzUsuń