piątek, 6 grudnia 2013

Herbaciane wywody




Opowieści o herbacie sięgają dawnych czasów. Na jej temat powstało wiele, bardzo ciekawych legend. 

Jedna z nich mówi o pewnym chińskim cesarzu, a zarazem uczonym i zielarzu. Szen Nung – bo tak się nazywał ów człowiek, miał w zwyczaju pijać przegotowaną wodę. Pewnego dnia, siedział pod drzewem dzikiej herbaty. Odpoczywał i podziwiał piękno otaczającego go krajobrazu. Nagle… powiał  lekki wiaterek. Jego podmuch sprawił, że kilka herbacianych listków wpadło do dzbanka z gorącą wodą. Cesarza oczarował smak napoju, tak przypadkowo przygotowanego przez naturę. 




O czym można rozmawiać, porozmyślać... przy herbacie? Zapraszam na herbaciane wywody w każdy czwartek.
 

32 komentarze:

  1. Przy herbacie można o wszystkim! Ja właśnie jestem w trakcie kuracji gardła herbatą z sokiem malinowym i wypiłam dziś chyba wannę tego napoju. Pozdrawiam i witam na blogspocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę... pierwszy komentarz :) Oczywiście herbata z soczkiem z malin czyni cuda... w takiej ilości? Powrotu do zdrówka życzę :)

      Usuń
    2. Ja również zamierzam wpadać na herbatę w tę stronę świata.
      Wierny Czytelnik ;)

      Usuń
  2. Kwidzyn to miasto mojego szczęśliwego dzieciństwa. jak zsumować wakacje to pewnie tam spędziłem około roku:) Mam mnóstwo fotek z tego miasta. Mieszka tam jeszcze ciocia. Czyli żona brata mojego ojca. To są moje wspomnienia. Pozdrawiam.

    Ja herbatę wole od kawy. kawę piję tylko wtedy gdy zachciewa mi się spać. Trochę pomaga. A dobrą herbatę to pije z przyjemnością. Pozdrawiam tym razem z Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witamy w Warszawie :) Oczywiście herbata musi być dobra, albo bardzo dobra... :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię herbatkę, nie bardzo lubi ją moja gardło. Z tego powodu częściej piję kawę. Robiłam wiele wpisów herbacianych, bo to bardzo ciekawe tematy. No i uwielbiam róże herbaciane.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście herbata bardzo wysusza gardło. Ja akurat nie mam nic przeciwko dobrej herbacie, bądź kawie :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam herbatę. Przy niej można gadać o wszystkim. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest najbardziej wypasiona wersja tego modelu. Bardziej używane autko będzie bliżej wiosny. Silnik jak na takie autko jest dość mocny bo 75 KM. A o lusterku w firmie powiedziałem. To mi odpowiedzieli, że sugestie przęślą do fabryki Skody :) Pozdrawiam wraz z nowym tygodniem.
    Hej!
    Ps. Podoba mi się notka o Twoim wykształceniu. Herbatę a nie kawę tez w pracy piję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej wypasione jest to, że potrafisz się z tego zakupu cieszyć i dzielić tą radością z innymi :)

      Usuń
  6. Hey, blog sie rodzi:) Powodzenia.
    Nie moge pic czarnej, jedynie zielona i to specjalna ze specjalnych:)
    Ale gadac to ja Ci potrafie :D:D:D, czasem tylko mieszam jezyki:)
    Powodzenia i zabieram Cie do siebie wlasnie teraz raczac sie poranna kawa. Jak moj syn mowi: to co nazywam kawa to zbrodnia dla kawy, jakies gotowec rozpuszczalne. Prawdziwa kawe z prawdziwego expresu pijam u niego:)
    O tym tez mozna pogadac:) OOOO:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten blog, to akurat swoista kontynuacja poprzedniego bloga. Też nie gardzę kawą z rana... Naparstek espresso. Przychylam się do receptur syna :) A gadać, tak - ja akurat z pewnością jestem spaczona zawodowo. Ale to tylko jedna z naszych... zalet? Języki to zabawna sprawa, jak się zasiedzisz w jakimś kraju, przestawisz na myślenie w danym języku, zapominasz się czasami. A czasami, nie tyle masz problem ze swoim ojczystym, co z innym które w swoim życiu liznęłaś :) Taka luka w pamięci.

      Usuń
  7. Przyjemnie tu w nowym miejscu...

    A w czwartki możemy o pogodzie pogadać, albo co dobrego na obiad mieliśmy ;-)
    Poważniejsze tematy są również miło widziane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pogodzie - duchowej, jak strawie, to raczej też duchowej... Pewnie czasami refleksyjny nastrój mi się udzieli i będzie... poważnie? :)

      Usuń
  8. Przy herbacie można rozmawiać o wszystkim- od sensu istnienia po przepis na muffiny czekoladowe;)
    pozdrawiam serdecznie!

    cafetime.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przy herbatce nikt dobrym ciachem by nie pogardził. A zwłaszcza czekoladową muffinką :)

      Usuń
  9. Herbata-moja ostatnia deska ratunku, gdy jest za późno na kawę, a muszę się jeszcze tyle nauczyć- to piję herbatę za herbatą, aby chocby zrobić sobie małe przerwy w nauce, czekając nad czajnikiem. Najbardziej lubię herbatę z melisą i pomarańczą- jest słaba w smaku, ale skutecznie uspakaj i pomaga zasnąć.
    Acz w szkole przeważnie piję mało wyszukana kawę z automatu, taki los ubogiego uczniaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąca herbata z dodatkiem plastra pomarańczy, odrobiną cynamonu i miodu. Polecam :)

      Usuń
  10. Dawniej byłam tradycjonalistką - pijałam tylko czarną. Teraz pijam rozmaite herbaty, sięgając też po te smakowe. Niemniej trzeba zawsze pamiętać, że choć wydaje się, że to kawa najmocniej pobudza (podnosi tętno), teina zawarta w herbacie także ma silny wpływ na organizm człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, masz rację... myślę, że nie zdajemy sobie sprawy, ile reakcji chemicznych zachodzi w naszym organizmie :)

      Usuń
  11. Nienawidzę kawy, za to herbatę piję litrami - owocową, zwykłą, a ostatnio z czerwonokrzewu (czerwona herbata).
    Pozdrawiam!
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapytam się jak można nienawidzić kawy? Zapytałam? :)

      Usuń
  12. Przy herbacie można myśleć o wielu sprawach, można rozmawiać, można wspominać... Wystarczy, że ktoś lubi herbtę i lubi celebrować jej picie... tak jak ja :)

    Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jest coś magicznego w dobrej, gorącej herbacie. Oczywiście znaczenie ma też z pewnością to z kim tę chwilę spędzasz :)

      Usuń
  13. Ja uwielbiam herbatki owocowe

    OdpowiedzUsuń
  14. Bez herbaty nie ma życia :D
    Ale do dyskusji lepsze jest białe wino - w rozsądnych ilościach jeśli mają być to rzeczowe dyskusje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wino... i najczęściej długie rozmowy. Takie do białego rana. I oczywiście białe wino się najlepiej sprawdza. Nikt nie ma czarnego podniebienia? No chyba, że celebrowane przy posiłku, to wtedy króciutkie rozmowy :) A czy rzeczowe? Niektórym nie potrzeba nawet wina. Pewnie też takich znasz :)

      Usuń
  15. To ja poproszę zieloną i możemy lać wodę, znaczy dyskutować ;) Choćby o herbacie.
    Lubię lekkie, owocowe, zielone. Czarne tylko i wyłącznie lemon. Od kiedy nie cukrzę - sypałam horrendalne ilości cukru - w zasadzie herbatę piję znacznie rzadziej. Wolę wodę z cytryną. Oczyszcza, czesto w sensie dosłownym ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodę lać... celem otrzymania odpowiedniego wywaru, czyli dyskusji. Ooo i też nie zawsze będę tu słodzić :)

      Usuń
    2. Wszak nie o słodzenie chodzi ;)

      Usuń